O grach audio słów kilka

Napisane: 15 maja | Kategoria: Mówiący komputer , Techblog

Dziś chciałbym Wam zaprezentować alternatywną formę rozrywki, z której osobiście korzystam w wolnym czasie.

Gry audio, bo o nich mowa, pokazują w najprostszy sposób, że komunikacja komputera z człowiekiem wcale nie musi się opierać na obrazie wyświetlanym za pomocą monitora, możemy użyć także sygnałów audio.

Jak to działa? Wyobraźmy sobie, np. Zwykłą planszę do gry. Osoby widzące, mogą bardzo łatwo ogarnąć ją wzrokiem. Ludzie niewidomi, czyli główni adresaci gier dźwiękowych, muszą jednak do tych informacji dotrzeć w inny sposób. Najprościej jest to uczynić za pomocą odpowiednich informacji głosowych. Gracz porusza się strzałkami po planszy, a głos syntetyczny, lub z plików audio odtwarzanych w locie informuje go, gdzie w danym momencie jest, i co dzieje się na jego drodze.

Rzecz jasna, jak i gry tradycyjne, tak i gry audio mają różne stopnie złożoności. Możemy natrafić na bardzo proste gry, takie jak statki, kółko i krzyżyk, jak i na takie, które wymagają od nas więcej wysiłku, np. Terraformers.

Oczywiście, gry audio nie muszą być adresowane tylko do osób niewidomych, z moją zupełnie dobrze widzącą dziewczyną czasem gramy np. w Top Speed i muszę przyznać, że niekiedy idzie jej w tym lepiej ode mnie. :-)

Wszystkich zainteresowanych tą tematyką odsyłam na tę stronę, znajdziecie tam wszystkie gry, o których wspominałem a także wiele innych produkcji zarówno darmowych, jak i płatnych.

Dla zainteresowanych tematyką i chcących się zmierzyć z programowaniem gier audio, polecam polski projekt Klango

Miłego grania wszystkim



Komentarze:
1. Mouse (15 maja 2007)

Miałam okazję grać w m.in. TopSpeed. Nie trzeba mieć super słuchu (ja go nie mam i mieć już chyba nie będę), żeby w nią grać. Jedyna trudność, to wybór odpowiedniej strzałki na klawiaturze, dzięki której nasz wirtualny samochód (albo inny pojazd, niekoniecznie czterokołowy) pojedzie w lewo, albo w prawo. Ekran nie pokaże nam planszy po której jedziemy. Widzimy ją... słuchem! Bardzo fajna odskocznia od tych wszystkich przejedzonych już gier. Najlepiej grać w dwie, lub kilka osób.

Druga gra, w której główną rolę gra słuch, to... no właśnie, nazwy nie pamiętam. Mniej więcej chodziło o to, aby ułożyć pięć klocków w jednej linii (poziom, pion, albo skos) - coś jak kółko i krzyżyk. Gra jest (niestety, albo i stety) w języku angielskim, ale też pobudza naszą wyobraźnię, i to jak orientujemy się idąc za głosem. Niestety, tutaj ani razu nie udało mi się wygrać. :-)

No to jak były dwie, to dorzucę i trzecią. Pamiętacie chyba taką grę na Pegasusa, kaczki. Specjalnym pistoletem strzelaliśmy do kaczek, które latały nam po ekranie. Tutaj też strzelamy do naszego "rządu", ale na słuch. W obu kanałach słuchawek słyszymy kwaczenie ptaków, kiedy jest ono pośrodku naciskamy spację i ubijamy drób.

Jest tych gier wiele więcej. Nawet i pospolity wężyk się znalazł. Więc mamy w czym przebierać. I niekoniecznie musi to być rozrywka dla osób niewidomych. :-)

2. sierra_papa (16 maja 2007)

http://skinflake.com/games/prototypes
Znajdziemy tam między innymi "Racing Pitch". Z pozoru zwykła ścigałka 2d , w której dodajemy gazu warcząc do mikrofonu. Najciekawszy jest jednak tryb multi: jeden warczy a publika rechcze.

3. cimlik (17 maja 2007)

Nie omieszkam spróbować się zmierzyć z tego typu grami.

4. Michał Dziwisz (17 maja 2007)

Polecam, zabawa jest przednia. Zresztą, na odwrót też jest całkiem nieźle. Pamiętam, jak dostałem swój pierwszy komputer, C64. Oczywiście, w takiej 8bitowej maszynce nie było mowy o jakimś czytniku ekranu, było jedynie rozszerzenie w postaci Blackboxa8. Wtedy też grałem, w zwykłe gry, na słuch. Odbywało się to z lepszym lub gorszym skutkiem, ale niektóre, prostsze, po jakimś czasie udawało mi się przejść. Zresztą, tamten komputer przyjemnie wspominam. Próbowaliście kiedyś programować w basicu na słuch, rospoznając komunikaty o błędach po częstotliwości pierdzenia starego telewizora Neptun? :-D

5. Brat Robert z Zakonu Marii (09 czerwca 2007)

Midzi - szacuneczek dla koleżki od zgreda z Kłodzka.Trzym się chłopaku Madzi !!! Pozdrowienia z dolnośląskiego od ... przecież Wiesz od kogo

Dodaj swój komentarz:









MDziwisz
Witam wszystkich odwiedzających mój kawałek Internetu. :-)
Nazywam się Michał Dziwisz, na tej stronie znajdziecie moje przemyślenia m.in. na tematy komputerowo-radiowe oraz wszystkie inne, na które mam coś do powiedzenia. Mam nadzieję, że informacje zawarte w tym miejscu przydadzą się komuś, albo chociaż zaciekawią, lub dadzą do myślenia, szczególnie mam tu na myśli wszystkich, którzy myślą o zabawie w radio. Życzę miłej lektury.

Copyright © 2007 Michał Dziwisz. Powered by Jogger.